Andrej Ludwik Mikałajeŭ OPs (Wojsza) (nicolaev) wrote,
Andrej Ludwik Mikałajeŭ OPs (Wojsza)
nicolaev

Okolica Hajduk Słoboda. Prof. Zdzisław J. Winnicki.

«Napoleon Rouba… o okolicy w odróżnieniu od bardziej znanego zaścianka tak napisał (1898): „Zaczątkiem każdego zaścianka była zawsze pojedyńcza osada, nadana bądź przez panującego, bądź też przez magnata służebnemu szlachcicowi za zasługi. Z biegiem czasu ród rozradzał się, a w miarę tego liczba osad zwiększała się, lecz osadnicy nosili wspólne nazwisko... i należeli do jednego rodu... Okolica zaś powstawała przez zbiorową kolonizację drobnej szlachty ; czyli innymi słowami: okolica to wieś szlachecka, z tą jednak różnicą, że w okolicach przemaga system pojedyńczych kolonii... Nie brak przykładów, że za panowania Mikołaja I-go (lata 1825 - 1855 - Z.J.W.) wiele okolic, których mieszkańcy nie zdołali udowodnić swoich praw do szlachectwa, zostało zamienionych we wsie a szlachta w chłopów”…»

«W roku 1917 powstała społeczna organizacja o nazwie „Polska Rada Ziemi Mińskiej” posiadająca w roku następnym 58 oddziałów - Rad Okręgowych. Jednym z głównych zadań Rady było organizowanie szkolnictwa polskiego. Poza szkolnictwem średnim (10 szkół), Rada zorganizowała na szeroko rozumianej Mińszczyźnie znaczną sieć „szkół ludowych” o charakterze zbliżonym do szkół podstawowych a to: 17 - w Berezyńskim (Augustów, Berezyna, Bryjełów, Bieliszczany, Hajduk Słoboda, Kliczew, Mikulicze, Mierżonka, Rawanicze, Rubież, Szabyński, Studzianka, Ucieszyn, Wiażyczyn, Wasilewszczyzna, Zaklew, Żukowiec)…

Cytaty pochodzą od autora „Naszych Kościołów” (1912) ks. Jozafata Żyskara: Diecezja Mińska : Dekanat Ihumeński : 2. Berezyna* - parafia miała 8 000 wiernych rozrzuconych na bardzo dużym obszarze. Kościół w Berezynie i Rawanicach z kaplicami w Brodziczach, Mieżence i Osmołówce. Kościół w Bohuszewiczach przekazno cerkwi…

Nie ulega bowiem wątpliwości a późniejsze wydarzenia to potwierdziły, że zdecydowana większość katolików w Diecezji Mińskiej (inaczej było w Diecezji Wileńskiej) uważała się za Polaków. Ruch katolików-Białorusinów, żywy wówczas w Diecezji Wileńskiej na Mińszczyźnie nie miał takiego zasięgu. Tutaj żywy i uznawany był podział katolik = Polak, prawosławny = Białorusin w dodatku o świadomości raczej klasowo-etnicznej aniżeli narodowej. Nie mniej jak o tym pisze ks. Jozefat Żyskar zdarzały się parafie o silnym poczuciu narodowym białoruskim (łącznie z zachowaniem języka i znajomością pieśni religijnych po białorusku - wszędzie tam gdzie zaowocowała praca rozwiązanego zakonu jezuitów znanych z wprowadzania miejscowego języka do liturgii i paraliturgii).

Charakteryzują strukturę wyznaniową miejscowych parafian katolickich Żyskar wylicza takie kategorie : dwory -„obywatelstwo” (szlachta ziemiańska), „szlachta” (zaściankowa, okoliczna, dzierżawcza, i zwłaszcza w na Witebszczyźnie i Mohylowszczyźnie „chodaczkowa” lub zagonowa) dopiero w dalszej kolejności i tylko w większych ośrodkach głównie na zachodzie Kraju - inteligencja, rzemieślnicy (często : kolejarze co wiązało się ze sprowadzaniem wykwalifikowanych pracowników m. in. z Królestwa Polskiego) i „robotnicy fabryczni” (geneza podobna). Zdecydowanie najliczniejszą kategorią parafian tutejszych, pozostałych po nieustających represjach i konfiskatach (aż do roku 1905) była opisywana przez ks. Jozafata Żyskara - „szlachta” częściowo w takim rozumieniu jakie przedstawiliśmy wyżej za N. Roubą gdy idzie o Mińszczyznę, częściowo (na wschodzie Kraju) jako szlachta dzierżawcza lub gospodarująca na niewielkim zagonie. To ta właśnie szlachta decydowała o liczebności katolików w białoruskiej części Archidiecezji Mohylowskiej i Diecezji Mińskiej.

Nie mniej jak o tym pisze ks. Jozefat Żyskar zdarzały się parafie o silnym poczuciu narodowym białoruskim (łącznie z zachowaniem języka i znajomością pieśni religijnych po białorusku - wszędzie tam gdzie zaowocowała praca rozwiązanego zakonu jezuitów znanych z wprowadzania miejscowego języka do liturgii i paraliturgii). Charakteryzują strukturę wyznaniową miejscowych parafian katolickich Żyskar wylicza takie kategorie : dwory -„obywatelstwo” (szlachta ziemiańska), „szlachta” (zaściankowa, okoliczna, dzierżawcza, i zwłaszcza w na Witebszczyźnie i Mohylowszczyźnie „chodaczkowa” lub zagonowa) dopiero w dalszej kolejności i tylko w większych ośrodkach głównie na zachodzie Kraju - inteligencja, rzemieślnicy (często : kolejarze co wiązało się ze sprowadzaniem wykwalifikowanych pracowników m. in. z Królestwa Polskiego) i „robotnicy fabryczni” (geneza podobna).

Zdecydowanie najliczniejszą kategorią parafian tutejszych, pozostałych po nieustających represjach i konfiskatach (aż do roku 1905) była opisywana przez ks. Jozafata Żyskara - „szlachta” częściowo w takim rozumieniu jakie przedstawiliśmy wyżej za N. Roubą gdy idzie o Mińszczyznę, częściowo (na wschodzie Kraju) jako szlachta dzierżawcza lub gospodarująca na niewielkim zagonie. To ta właśnie szlachta decydowała o liczebności katolików w białoruskiej części Archidiecezji Mohylowskiej i Diecezji Mińskiej.

Na Białorusi do tematu i to w wersji praktycznej jaką jest utworzenie Związku Szlachty Białoruskiej nawiązują niektóre kręgi inteligencji odrodzeniowej. Pytani (przez nas) o strukturę wyznaniową organizacji określają ją jako „na 75 % katolicy”. Współcześnie w piśmiennictwie białoruskim znajdujemy kategoryczne stwierdzenia o tym, że szlachta na Ziemiach Białoruskich (Wielkie Księstwo Litewskie) była właśnie „szlachtą białoruską”. Stwierdźmy zatem, że pojęcie „białoruska szlachta” jest określeniem zasadniczo nowym za to coraz powszechniej stosowanym w piśmiennictwie białoruskim. Nawiązuje w jakiś sposób do dziełka „Szlachta Pińska” Wincentego Dunina - Marcinkiewicza oraz służy ideologicznemu podbudowywaniu tez o wspominanej wielokrotnie (za autorami białoruskimi) białoruskim charakterze państwowości WXL.

Pojęcie „szlachta białoruska” jako takie, historycznie nigdy nie występowało. Nie używali go również białoruscy odrodzeniowcy z przełomu XIX i XX stulecia tym bardziej, że szlacheckość (katolicka) kojarzona była w ich ujęciu z przeciwieństwem białoruskości - chłopskości (prawosławności, rzadziej unickości). Podkreślamy tutejszy fenomen szlacheckości często mylony w Polsce (poza północnym Mazowszem) z ziemiańskością i jego jakże silny związek z katolickością i kresową polskością zarazem… O katolikach chłopach Żyskar pisał na ogół wprost jako o „Białorusinach”. Wymieniał przy tym dwie stricte białoruskie (język liturgii i paraliturgii) parafie „na Białorusi”, podkreślając, że „stanowią wyjątek [wśród pozostałych zgromadzeń katolickich]”...»

Zrodło: prof. Zdzisław J. Winnicki „Kojdanowsko-Polski Rejon Narodowościowy w BSSR. Uwagi o genezie oraz przesłankach funkcjonowania. Stan badań problematyki”

Tags: belarus, dziady, internet, liga, litvania, personal, szlachta
Subscribe
  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your reply will be screened

    Your IP address will be recorded 

  • 0 comments