Andrej Ludwik Mikałajeŭ OPs (Wojsza) (nicolaev) wrote,
Andrej Ludwik Mikałajeŭ OPs (Wojsza)
nicolaev

Medytacja w Kościele katolickim

Live Journal User Rating

„Różaniec - powrót do Chrystusa”
„…Modlitwa różańcowa znana jest… w buddyzmie… i oczywiście w chrześcijaństwie, chociaż jej nazwy wszędzie tam są różne… Różaniec wpisuje się w to, co starożytni nazywali praktyką medytacji. Dzisiaj medytację rozumiemy jako analizowanie, wnikanie w daną treść. Tymczasem dla starożytnych medytacja oznaczała tak długie powtarzanie konkretnej treści, aż się jej człowiek nauczył. A nauczył się jej wtedy, kiedy zaczął żyć tym, co wypowiadał na modlitwie. To jest właśnie źródło modlitwy powtarzalnej, która na chrześcijańskim Wschodzie nazywana jest modlitwą Jezusową, a na zachodzie modlitwą różańcową. W innych religiach ta modlitwa nazywana jest niekiedy mantrą…”

Chrześcijańska medytacja? W oczach wielu tradycyjnie myślących katolików zestawienie to cechuje wewnętrzna sprzeczność. Medytacja kojarzy się powszechnie raczej z praktyką buddyjską niż chrześcijańską. W rzeczywistości jednak jest uniwersalną praktyką duchową, obecną w chrześcijaństwie tak samo jak w innych religiach. W tradycji chrześcijańskiej określa się ją mianem modlitwy kontemplacyjnej. Wczesnochrześcijańscy mnisi nazywali ją oratio pura, czyli modlitwą czystą. To droga duchowego doświadczenia, która prowadzi głębiej niż myśli, słowa i obrazy. O. Jan M. Bereza, benedyktyn, od lat prowadzi w klasztorze w Lubiniu spotkania medytacyjne, gromadzące setki ludzi pragnących odnowienia lub pogłębienia swego życia duchowego.

Klasztor Benedyktynow w Lubiniu:
„DIALOG Z BUDDYZMEM W POLSCE”.

„Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej w Klasztorze Benedyktynów w Lubiniu”. Powstał z inicjatywy o. Jana Berezy OSB w roku 1988. Do niedawna był jedynym miejscem w Polsce, gdzie uczono i praktykowano medytację według starochrześcijańskiej tradycji modlitwy monologicznej. Praktyka tej formy modlitwy rozwinęła się w IV – VII w., i polega na powtarzaniu jednego krótkiego, niezmiennego: wezwania, wersu, zdania zaczerpniętego z Pisma Świętego. Klasztor Benedyktynów od wielu lat jest duchowym domem dla wielu chrześcijan podążających tą drogą medytacji. Klasztor Benedyktynów jest także jednym z nielicznych miejsc spotkań i dialogu międzyreligijnego…

Praktyki: http://www.lubin.benedyktyni.pl/medytacja/reguly.shtm

„Praktyka medytacji jako 'modlitwy niedyskursywnej', świadomie unikającej odwołania do wielości słów i obrazów, jest znana w Kościele od czasów apostolskich i jako taka jest integralną częścią chrześcijańskiej tradycji duchowej. Przez całe wieki stanowiła jedną z głównych praktyk duchowych mnichów chrześcijańskiego Wschodu, ale była też dobrze znana w Kościele rzymskim, gdyż praktykowali ją mnisi odwołujący się do reguły św. Benedykta, który uważał wspomnianego św. Jana Kasjana za jednego ze swych duchowych mistrzów. Świadectwem obecności modlitwy niedyskursywnej w duchowości chrześcijańskiego średniowiecza jest klasyczne dzieło mistyki chrześcijańskiej: "Obłok niewiedzy". Ta tradycja medytacji chrześcijańskiej, przekazywana przez dwa tysiąclecia głównie w klasztorach, po Soborze Watykańskim II została również przyswojona przez modlitewne ruchy ludzi świeckich. Przyczyniła się do tego działalność i pisarstwo takich chrześcijańskich mistrzów życia duchowego (i katolickich zakonników) jak Thomas Merton, Bede Gritthiths, Thomas Keating, Basil Pennington, John Main, Laurence Freeman, William Johnston, Thomas Matus, Richard Rohr, Franz Jalics czy Wilfried Stinissen.

Rozwój chrześcijańskiego ruchu medytacyjnego przybiera w ostatnim czasie na sile, o czym świadczą coraz liczniejsze ośrodki i centra medytacji chrześcijańskiej, stawiające sobie za cel zarówno stwarzanie przestrzeni do medytacji wspólnotowej, jak i chrześcijańską formację do życia modlitwy. Na potrzebę dalszego ożywiania nurtu medytacyjnego w Kościele wskazał w "Liście o niektórych aspektach medytacji chrześcijańskiej" Joseph Ratzinger / Benedykt XVI, pisząc: "Medytacja chrześcijańska jest tą formą modlitwy, która w ostatnich latach budzi coraz większe zainteresowanie (...) Dzisiaj wielu chrześcijan gorąco pragnie nauczyć się autentycznej i pogłębionej modlitwy, chociaż współczesna kultura ogromnie utrudnia zaspokojenie odczuwalnej przez nich potrzeby ciszy, skupienia i medytacji."

„Medytacja chrześcijańska w tradycji Kościoła”

O. Jan M. Bereza OSB „Dialog Chrześcijańsko-Buddyjski, Fenomen Współczesności”

„Moc białych nasion”. Z benedyktynem o. Janem Berezą
i Lamą Rinczenem rozmawia Halina Bortnowska…

„…Ojciec Święty kiedyś powiedział, że prawda nie wyklucza nikogo. Czyli wykluczając kogoś nie jesteśmy wierni prawdzie. Dialog nie polega na tym, by się wzajemnie nawracać; ma służyć temu, abyśmy przez konfrontację z inną religią stawali się lepszymi chrześcijanami.

W ramach naszej federacji benedyktyńskiej powstał program duchowej wymiany. Mnisi chrześcijańscy przebywają w klasztorach buddyjskich czy hinduistycznych, a mnisi buddyjscy przebywają przez jakiś czas w klasztorach benedyktyńskich, cysterskich czy u kamedułów. Myślę, że takie wzajemne poznanie usuwa lęk i agresję. Odbyło się też kiedyś spotkanie mnichów chrześcijańskich i buddyjskich w klasztorze w Getsemani (Kentucky w USA), na którym Jego Świątobliwość Dalajlama mówił, że mnisi powinni się bardziej angażować w życie tego świata, pomagać ludziom, działać na rzecz społeczeństwa, a mnisi chrześcijańscy mówili, że w chrześcijaństwie jest sytuacja odwrotna - mnisi są za bardzo zaangażowani w różne działania i nie mają często czasu na modlitwę, na kontemplację. To jest rzeczywiście problem, ale bardzo często widzę zainteresowanie kontemplacją, medytacją wśród ludzi świeckich. Coraz więcej ludzi przyjeżdża do Lubinia, żeby wspólnie z nami się modlić i medytować. Widzę, że jest ich coraz więcej, a z drugiej strony słyszę, że kościoły pustoszeją. Na Zachodzie w wielu klasztorach benedyktyńskich powstają ośrodki medytacyjne, w których jest zawsze pełno gości. Okazuje się, że w niektórych krajach właśnie wśród ludzi świeckich zainteresowanie tymi ośrodkami jest większe niż wśród mnichów…”

— A czy Kościół nie obawia się dyskretnego prozelityzmu ze strony buddyzmu i utraty wiernych?

— Kilka lat temu Ojciec Święty powiedział: "Wolność religijna jest sercem wszystkich praw człowieka. Jest ona niepodważalna do tego stopnia, że powinno być szanowane prawo poszczególnych ludzi do zmiany religii". Powiedział także: "Żadna kultura nie może przeżyć, jeśli stara się być jedyna i wykluczająca inne". W pierwszych wiekach chrześcijaństwa rzeczywiście tak było. Powstawały różne obrządki - etiopski, chaldejski, syryjski, grecki, potem słowiańskie i łacińskie. Były równo traktowane. W czasach schizmy, kiedy religia zaczęła odgrywać rolę bardziej polityczną, powstały podziały i wrogość. Dopiero Sobór Watykański II powrócił do pojęcia akomodacji i budowania chrześcijaństwa w oparciu o miejscową kulturę. Dekret o działalności misyjnej Kościoła zaleca, aby patrzeć, jakie praktyki duchowe można by przyjąć do chrześcijaństwa z innych tradycji religijnych. Również Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich bardzo pozytywnie wyraża się o innych tradycjach duchowych

Tags: internet, personal, tibet
Subscribe

  • Циклон

    Оригинал взят у [ Error: Irreparable invalid markup ('<lj [...] /">') in entry. Owner must fix manually. Raw contents below.] <IMG…

  • 28.08.15. 09-19:00. Выстава паўночнага вінаграду ў Менску

    Хачу запрасіць шаноўных чытачоў на штогадовую вінаградную выставу : ) ў Менску, якую арганізуе клуб "Паўночны вінаград", якая мае адбыцца ў…

  • Горно пониження

    «Мій сину, як приступаєш служити Господеві, приготуй свою душу на спокуси. Будь серцем праведний і постійний, а в нещасті - не бентежся. Пристань…

  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your reply will be screened

    Your IP address will be recorded 

  • 2 comments